Polskie Góry background

TPN i ochrona przyrody

Tatry są domem dla wielu gatunków fauny i flory. Jest to jedyne miejsce w Polsce o alpejskim charakterze. Z konieczności ochrony tego niecodziennego regionu i jego skarbów zdano sobie sprawę już w połowie XIX wieku, na około 100 lat przed utworzeniem Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Tatrzański Park Narodowy

Tatrzański Park Narodowy (fot. Kristo, CC BY-SA 3.0)

Kłusownicy strażnikami przyrody

Ustawę, która zakazywała polowania, łapania i sprzedawania świstaków i kozic uchwalił w 1868 roku galicyjski Sejm Krajowy. Był to jeden z pierwszych aktów prawnych chroniących przyrodę, jakie zostały przyjęte w Europie. Dla jego egzekwowania utworzono specjalną straż myśliwską, w której zaczęli działać Maciej Sieczka i Jędrzej Wala. Obaj znali Tatry doskonale ponieważ wcześniej kłusowali tam na kozice i świstaki. Do historii przeszli jako wybitni przewodnicy tatrzańscy, zdobywcy wielu szczytów i niedostępnych miejsc oraz obrońcy dzikiej, górskiej przyrody.

Świstak tatrzański

Świstak tatrzański (fot. Krzysztof Górecki, Wikipedia)

Jędrzej Wala pomagał w pracy m.in. znanemu zoologowi, profesorowi Maksymilianowi Nowickiemu, który był pionierem ochrony przyrody w Polsce i współtwórcą Towarzystwa Tatrzańskiego utworzonego w 1873 roku. Z inicjatywy tej organizacji ochroną objęto także unikatowe rośliny: szarotkę alpejską, cisa i limbę, a w 1887 roku powołano Towarzystwo Ochrony Tatr Polskich, którego celem działania było niedopuszczenie do przejścia Tatr w obce ręce. Groźba licytacji zakopiańskich dóbr zawisła na skutek nieodpowiedzialnej, rabunkowej gospodarki pruskiego barona Mangusa Pelza. W efekcie licytowane ziemie wykupił hrabia Władysław Zamojski, przeznaczając je pod park narodowy. Wzorem dla tej inicjatywy był amerykański Yellowstone, pierwszy na świecie park narodowy.

Ochrona Tatr w niepodległej Polsce

Odrodzenie kraju ożywiło kwestię utworzenia parku chroniącego tatrzańską przyrodę. Pieniądze zebrane przez Towarzystwo Ochrony Tatr Polskich posłużyły do wykupu około 1000 hektarów. Skarb Państwa skupił ponad 900 hektarów, a Fundacja Kórnicka hrabiego Zamojskiego przekazała około 9 tysięcy hektarów. Niestety nie udało się utworzyć parku narodowego. Głównie dlatego, że przeszkadzałoby to rozbudowie infrastruktury turystycznej. Tuż przed wybuchem II wojny światowej Ministerstwo Rolnictwa utworzyło wydzieloną jednostkę Lasów Państwowych. „Park Przyrody w Tatrach” miał chronić faunę i florę tego regionu ze względów naukowych, estetycznych, historycznych i pamiątkowych.

Zmiany ustrojowe po wojnie wydawały się sprzyjać idei utworzenia parku. Znacjonalizowanie dóbr rodziny Uznańskiech, które obejmowały ponad połowę polskich Tatr, doprowadziło do utworzenia przez ministra leśnictwa obszaru chronionego, nazwanego Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Rok później z dóbr wykupionych przed wojną utworzono ścisły rezerwat przyrody Tomanowa-Smreczyny. Prawdziwy TPN powołano do życia dopiero w 1954 roku, obejmując jego ochroną całe polskie Tatry i część ich podhalańskiej otuliny.

Dzisiejsza ochrona polskich Tatr

Tatrzański Park Narodowy jest jednym z największych w Polsce, jego powierzchnia wynosi ponad 21 tysięcy hektarów z czego ponad połowa została objęta ochroną ścisłą. Dzisiejsze cele są podobne do tych, które mobilizowały pierwszych obrońców tatrzańskiej przyrody. Z tym, że zadanie to jest z roku na rok coraz trudniejsze. TPN odwiedza każdego roku ponad dwa i pół miliona osób. Najwięcej turystów chce dotrzeć do Morskiego Oka, Doliny Pięciu Stawów i na Kasprowy Wierch. W efekcie na szlakach wiodących w te miejsca jest tłok i kolejki. Zadeptywane są także szlaki prowadzące na Rysy, Świnicę i Giewont. Poza obciążonymi szlakami pieszymi, które przecinają i fragmentują obszar parku znacznym ciężarem dla przyrody jest rozwój turystyki narciarskiej z jej wyciągami, trasami zjazdowymi czy ratrakami.

Hala Gąsienicowa zimą

Hala Gąsienicowa zimą (fot. Jacek Biernacki, CC BY-SA 3.0)

Razem z turystami w Tatrach pojawiają się setki ton nieczystości i odpadów. Wiele z nich pozostawiane jest wprost w górach, które stają się zaśmiecone i nieprzyjazne dla zamieszkujących je gatunków zwierząt, w tym tych najbardziej zagrożonych wyginięciem, jak rysie, żbiki i świstaki. Wielu turystów dalej nie zdaje sobie sprawy, jakie szkody przynosi zbieranie w parku borówek, malin czy grzybów. Taka rozrywka jest po prostu okradaniem z pożywienia żyjących tam zwierząt. Spacerowanie poza wyznaczonymi szlakami jest zabieraniem tym zwierzętom przestrzeni życiowej.

Polecane strony